Szkolenie – manicure hybrydowy

Nie było mnie kilka dni na blogu, ale zdrowie przez 3 tygodnie mnie nie oszczędzało. Niestety, jak dopadło to na długo i porządnie. A jak już wyzdrowiałam, to udałam się do Poznania do Akademii Semilac na szkolenie z manicure hybrydowego.

Krótka fotorelacja:)

Stanowisko pracy

img_1557img_1556

Wszystko co potrzeba do wykonania manicure hybrydowego:)

img_1559img_1561

Efekt mojej pracy:)

thumb_img_1562_1024img_1563img_1571img_1576

Modelka wyszła zadowolona – to najważniejsze:)

A tutaj już nie moim aparatem, zdjęcia ze szkolenia:)

thumb_img_1627_1024thumb_img_1626_1024img_1625

Bardzo dziękuję, za mile spędzony czas, „wyłapanie”błędów, oraz wspaniałą atmosferę i przekazaną wiedzę.

Na pewno zobaczymy się wkrótce jeszcze nie raz:D

Kilka słów o pielęgnacji twarzy

Długo błądziłam w pielęgnacji twarzy, i czasem mam wrażenie, że dalej błądzę. Nie wiem, czy to kwestia wieku?, czy z wiekiem twarz i jej upodobania się zmieniają, czy kwestia produktów, ale dalej szukam idealnego kremu.

Gdy używam tych drogeryjnych, moja twarz jest pełna „radarów”, okropnych czerwonych krost. Z którymi ciężko walczyć i długo się goją. Stwierdziłam, że to pewnie kwestia oczyszczania, więc poszłam do apteki i zakupiłam żel oczyszczający, przeciw niedoskonałościom licząc, że temat się uspokoi, ale niestety myliłam się. Problem jak był, tak jest. Ostatnio przeglądając inne blogi natknęłam się na markę Evree. Ponieważ nie jest droga, postanowiłam spróbować. Zwłaszcza olejek, gdyż wbrew wszystkiemu mam suchą skórę i stosowanie żelu do oczyszczania, mocno ją wysusza, napina, że czuję nieprzyjemny dyskomfort. Także z apteki, powędrowałam do drogerii i zaopatrzyłam się w pielęgnację. Bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Na mojej buzi nie ma „radarów” świecących na czerwono, lecz skórze jeszcze trochę brakuje do doskonałości.

Mój wybór padł na Żel oczyszczający Vichy Normaderm. Pani w aptece poleciła, dobrze oczyszcza, ale używam do tego szczoteczki elektrycznej.

Raz-dwa razy w tygodniu robię peeling, zwykle używałam tego z Clinique., ale ten z avon’u naprawdę niczym się prawie nie różni. No może cena:)

Po oczyszczeniu używam toniku złuszczającego. I tu od lat jestem wierna Clinique, nigdy nie znalazłam lepszego.

W drogerii zdecydowałam się na olejek Magic Rose, krem jest z tej samej linii, gdyż jest ona przeznaczona właśnie do skóry mieszanej, skłonnej do wyprysków, ale jednocześnie suchej. Produktów używam od dwóch tygodni, skóra jest nawilżona, nie ma uczucia ściągnięcia, jest wygładzona, no i nie powoduje wyprysków:) Olejek nakładam zgodnie ze wskazówką na opakowaniu (pierwsze zdjęcie).

Pod oczy już od dłuższego czasu używam programu podwójnie liftingującego z Avon’u. Krem na dolną powiekę świetnie wygładza drobne zmarszczki mimiczne oraz dobrze nawilża, natomiast żel na górną powiekę niweluje obrzęki spowodowane niewyspaniem. Dobry produkt w bardzo dobrej cenie. Na noc używam również odżywki do rzęs 4longlashes. Po miesiącu użytkowania codziennie każdy się mnie pyta, kto mi robi rzęsy:) SAMA:)

To tyle apropos pielęgnacji, jeszcze nie jestem w pełni zadowolona z efektów, ale w 95% już tak:) a może Wy mi polecicie jakieś sprawdzone kremy, do skóry z podobnym problemem?

beGLOSSY – styczeń 2016

Już od roku zamawiam pudełko beGLOSSY. Sprawdza mi się na tyle, że w tym roku kontynuuję jego zakup:) Plusem jest wypróbowywanie nowości, małe pojemności/buteleczki – idealne w podróży, no i ta ciekawość. Bo to co znajduje się w środku, do końca pozostaje niespodzianką:)

Ten box jest zatytułowany „Zimowa pielęgnacja”.

W pudełku znalazły się takie produkty jak:

  1. Garnier – płyn micelarny, jeden z lepszych jaki używałam, z przyjemnością do niego wróciłam.
  2. Naobay – krem nawilżająco-dotleniający na dzień – czeka na wypróbowanie, ale jeśli będzie tak świetny jak inne produkty z tej firmy to jestem na TAK!:)
  3. Pilomax – szampon do włosów, oddam pewnie mamie lub siostrze bo ja stosuję do koloryzowanych włosów.
  4. Pantene – odżywka w piance pod prysznic, bardzo jestem ciekawa produktu, stoi już w kolejce do przetestowania:)
  5. Semilac – lakier do paznokci, z hybrydy jestem bardzo zadowolona, wiec myślę lakiery są również super, ale ze względu że nosze hybrydę, podaruję go siostrze:)

IMG_1260IMG_1261IMG_1262IMG_1263

Bardzo polecam, osobiście jak zwykle się nie zawiodłam:)

FitMONDAY – zmiana trybu życia

Nowy Rok był również pretekstem w moim życiu, by zmienić swój styl życia na troszkę bardziej aktywny. W ubiegłym roku wypadało mi mniej więcej po 2 dni w tygodniu aktywne, w tym bywały trochę dłuższe przerwy (2msc ćwiczyłam, miesiąc nie). W tym roku chciałabym to zmienić i w końcu pozbyć się tych ciągle zalegających mi po 2 ciąży 10kg. Problem jest tylko taki, że skubana waga dotychczas pomimo wysiłków nic a nic nie drgała. Centymetry również nie, nawet w tym czasie gdy bardzo się pilnowałam przez ponad 3 msc i trzymałam dietę oraz ćwiczyłam 3-4 razy w tygodniu. Nie mniej jednak, teraz liczę że troszkę pójdzie mi lepiej:)

Od wczoraj dałam się porwać Ewie Chodakowskiej i Jej treningów będę się trzymać. Programy mam chyba wszystkie, więc mam w czym wybierać, żeby się nie nudzić:)

Wczoraj: Sukces / Dziś: Metamorfoza / Jutro: Secret / Sobota: Regeneracja / Niedziela: Skalpel / Poniedziałek: Sukces / Wtorek: Metamorfoza / Środa: Regeneracja

Taki plan na ten tydzień. Poza tym zdrowe odżywianie. Liczę na choć najmniejszy spadek wagi i zmniejszenie „boczków”:)

Poza tym ostatnio w moje łapki wpadł FITLOVEBOX i myślę, że troszkę wspomoże mnie w tej walce:)

img_1052img_1241img_1242img_1244img_1245img_1247img_1248img_1249img_1250img_1251img_1252img_1253

W paczce znalazłam suplementy diety. Jedne wzmacniające organizm, inne wspomagające trening a nawet batonik na przekąskę. W paczce były również 3 kupony zniżkowe na zakup boxa, które rozdałam fitkoleżankom:)

Głęboko wierzę, że moja motywacja jest tak wysoka, iż moje kolejne postanowienie noworoczne uda się spełnić. Trzymajcie kciuki!

STYLE – Zimowa sceneria

Myślałam, że w tym roku nie doczekam się takiej scenerii. Zdjęć zaledwie dwa, bo nie było czasu akurat na zdjęcia, ale nie umiałam się oprzeć i zrobić choćby jedno:)

Ostatnio mój ulubiony zestaw – czarne jeansy i koszula.

IMG_1090

Jedno i drugie kupione w H&M na wyprzedaży // Torebka i botki również z H&M // Kurtka – Mohito

Semilac – manicure hybrydowy

Jak już wspomniałam wcześniej, moim marzeniem i postanowieniem noworocznym było rozwinięcie firmy o usługi – wizaż oraz manicure hybrydowy.

Śmiało marzyłam, że może uda się to osiągnąć do połowy roku, ale słowo pisane ma MOC i swoje marzenie spełniłam w pierwszych dwóch tygodniach roku:)) Nie jest to jeszcze szczyt moich marzeń, ale zalążek już mam w domu, a reszta z czasem przyjdzie już sama, z moją oczywiście pomocą:)

img_1014img_1016img_1017img_1021img_1023img_1025img_1028

 

Poniżej efekt mojej pracy, wcześniej robiłam tylko żele i akryle, i było to kilka lat temu.. Jednak myślę, że jak na pierwszą styczność z hybrydą, powrót do tego co kocham robić po kilku latach, to nie wyszło źle. Wiem jakie błędy popełniłam, i na pewno wyeliminuję je przy następnej stylizacji:)

img_1040img_1037

Jeszcze raz powtórzę: warto marzyć:)

PeeS: A mój mały salonik kosmetyczny w domu, przybiera coraz bardziej realny kształt:) Będę pracować na Semilac’u:)

LIFESTYLE – Plany i Marzenia – Happy Planner

Nie dalej niż 2 tygodnie temu piliśmy szampana, witając Nowy Rok 2016.

Ten dzień, niby zwykły, ale trochę wyjątkowy, nie wierzę że nikt z Was nie zrobił noworocznych postanowień:P choćby takiego jednego, malutkiego:)

Planowaniu poddałam się i ja, choć ja pewnie miałam nieco ułatwione zadanie:)

Już rok temu zdecydowałam się na kupno Happy Plannera. W tym roku, nie mogło być inaczej, ponieważ sprawdził się w 10000%. Już w przedsprzedaży zamówiłam go w wersji dziennej (leży koło łóżka na szafce nocnej, by co rano i co wieczór być pod ręką), a także w wersji tygodniowej, by mieć zawsze pod ręką w torebce, ze względu na mniejszy rozmiar.

Zapisane cele, są myślę łatwiejsze w realizacji, a dziewczyny z Madamy, twórczynie HP są niezastąpione w motywowaniu oraz wspieraniu ich realizacji. Wiem o czym mówię, gdyż moje cele na 2015 rok wykonałam, zrealizowałam i jestem z siebie dumna:) Do tego mój dzień był wypełniony po brzegi, wprawdzie koleżanki się śmieją że jestem wyliczona co do minuty:P, nie mniej jednak nie mam poczucia marnotrawienia czasu, a ja co do godziny mam wypełnione wszelkie obowiązki:)

W tym roku w postanowieniach zapisałam rozwój firmy oraz (jest to ze sobą ściśle związane) zakup starteru do manicure hybrydowego. Jednym słowem zajęcie się tym na szersza skalę. Miałam nadzieję, że spełni się to w najlepszym wypadku do czerwca/lipca. Jednak słowo pisane ma wielką moc i takim sposobem swoje marzenie i plan spełniłam CIUT wcześniej:D

W związku z tym w moim domu pojawiła się taka paczuszka:)

IMG_1016

Warto marzyć!

Oto ja

Czas na zmianę.

Mam na imię Paula. Mam 27 lat i jestem mamą dwójki Słodziaków, żoną jedynego Męża, oraz kobietą realizującą swoje marzenia, prowadzącą własną działalność gospodarczą. Ten blog jest dopełnieniem moich marzeń. Zadbam, aby był jak najbardziej ciekawy. Czytaj dalej