BEAUTY – jak dbać o stopy latem

Mamy lato, a więc zakryte buty zastępujemy sandałkami. Codziennie. Wypadało by więc by codziennie, nasze stopy wyglądały przyzwoicie. Jest to dość trudne, bo mając odkryte stopy, cały kurz, zanieczyszczenia, lądują bezpośrednio zawsze na nich. Dodatkowo wysokie temperatury im nie sprzyjają, puchną, wysuszają się, robią się nieestetycznie białe, suche i często swędzące. Ja mam z tym ogromny problem (swędzenie to akurat objaw moich chorób tarczycowych). Nie mniej jednak metodą prób i błędów znalazłam dla siebie pielęgnację idealną i pomyślałam, że się nią z Wami podzielę. Myślę, że nie jednej osobie się przyda 🙂

Dla mnie najlepszym ratunkiem dla stóp jest ich zmoczenie. Przynosi mi to niewyobrażalna ulgę po całym dniu czy to na obcasach, czy też na słońcu. W zależności ile mam czasu, nie ważne czy moczenie będzie przez minutę pod prysznicem, czy też potrwa 15min, ważny dla mnie jest sam fakt. Zwłaszcza latem staram się jednak wygospodarować te 10-15min każdego dnia, wieczorem, by na drugi dzień prezentowały się w sandałach nienagannie.

DSC_0147DSC_0150

Kilka ładnych lat temu mój jeszcze przyszły Mąż na urodziny sprawił mi fantastyczny prezent jakim jest masażer do stóp. Wykorzystuję go często do tej czynności, jednocześnie pozwalając sobie na chwilę relaksu z książką, zarówno zimą, gdy się chcę rozgrzać, jak i latem by się ochłodzić. Do takiej kąpieli używam olejku. Wlewam kilka kropel w celu zmiękczenia skóry. Od lat zamawiam letnią edycję Foot Works od Avon. Ta jest z morską solą. W zestaw wchodzi kąpiel do stóp, peeling i chłodzący żelowy balsam.

DSC_0151DSC_0152

Po kilku minutowym moczeniu stóp, robię im peeling, by złuszczyć i zmiękczyć naskórek. W ten sposób są idealnie przygotowane do dalszej pielęgnacji i lepiej wchłaniają składniki pielęgnujące zawarte w kremie.

DSC_0155DSC_0159

Mój masażer jest wyposażony dodatkowo w nasadki –  szczoteczka, pumeks i masażer. W zależności od potrzeb je zmieniam i zamiennie używam.

DSC_0161DSC_0162DSC_0163

Następnie przechodzę do mechanicznego ścierania zgrubiałej skóry, zwłaszcza z pięt, a także z podbicia, gdyż częste chodzenie na obcasach im nie służy 😀 Jest to bardzo ważne, jeśli chce się mieć nienaganne stopy i nie można tego kroku pomijać. Można do tego użyć zwykłej papierowej tarki, pumeksa lub tak jak ja elektrycznego pilnika. Ja postawiłam na znaną markę Scholl.

DSC_0166DSC_0168DSC_0170DSC_0172

Następnie przechodzę do kremu. Na dzień używam żelowego kremu do stóp, który nawilża i jednocześnie chłodzi.

DSC_0173DSC_0177

Na noc zaś wybieram maskę z wysoką zawartością mocznika, który idealnie zmiękcza i wygładza skórę. Bez tego kremu nie funkcjonuję normalnie i budzę się kilkukrotnie w nocy przez swędzenie stóp, które muszę pokremować, by złagodzić efekt. Ten krem jako jedyny daje mi przespać w spokoju całą noc. Można go dostać jedynie w Salonie Piękności Michell w Węgrowie, Mińsku Mazowieckim oraz Siedlcach. Oprócz tego codziennego dbania o stopy, regularnie odwiedzam panią Asię na zabiegu pedicure.

DSC_0179DSC_0180

Następnie wystarczy pomalować paznokcie lakierem lub zdecydować się na hybrydę tak jak ja i gotowe! Stopy są gotowe na lato!

A Ty masz swoje ulubione produkty do stóp?

One Comment Add yours

  1. Gw pisze:

    Polecam maskę – krem lirene z zawartością 30% mocznika, jest super 👌

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s