BOOK – food pharmacy

Muszę Wam napisać o tej książce, a nawet postanowiłam jej dać oddzielny post. Dlaczego? Bo dla mnie to książka szczególna, i będzie moją jedzeniową biblią. Kupiłam ją bardziej pod kątem pięknego wydania, książka ma przepiękną okładkę, do tego te złocenia, jednym zdaniem dla kogoś, kto jest nałogowcem książek, taka pozycja jest koniecznością we własnej biblioteczce, choćby po to by ją tylko zdobiła 🙂 ale w sumie ja nie o tym chciałam, bo jeszcze trochę zaintrygował mnie tytuł. Food Pharmacy.

IMG_5187

Spodziewałam się bardziej tutaj encyklopedii jakie ziółka leczą, a jakie są blee. Wzięłam ją jako pierwszą marcową pozycję do przeczytania i nie żałuję. Już od pierwszej strony dostałam coś na kształt „obuchem w głowę”, i ze zdumionymi oczami które ciągle przecierałam czytałam, o obniżaniu insuliny produktami spożywczymi, o powolnych zmianach, o zdrowiu, jak wpływa na nasze jelita bułka pszenna czy inne badziewie typu cukier i inne substancje słodzące, a jak wpływają na nas dobre warzywa czy przyprawy.

IMG_5308IMG_5309

Z dziką przyjemnością odkryłam, ze jest zbawienna dla osób zmagających się z Insulinoopornością i Hashimoto. Tego właśnie potrzebowałam, a przy tym daje kopa w tyłek i stawia do pionu. Po jej przeczytaniu nie sięgam po produkty słodzone, jak pomyślę o słodyczach czuję posmak chemiczny w ustach, nie pamiętam kiedy jadłam słodkie. Wcielając w życie zasady i przepisy (w końcu nabrałam tyle motywacji że zrezygnowałam z pieczywa i mącznych produktów a przynajmniej te drugie ograniczyłam do minimum!) moja waga odchudziła się o całe 2 kg (a to dopiero 1,5tygodnia!) Czuję się wyśmienicie, mam siłę na ćwiczenia! Ćwiczę 3-5 razy w tygodniu. Widzę w sobie same pozytywne zmianę i mało tego! Nie ciągnie mnie do tego, do czego zawsze ciągnęło i nie mogłam bez tego żyć (pieczywo, makarony i ciasta). Ta książka dla mnie była prawdziwym lekarstwem! W końcu dotarło do mnie, że ja nie chcę się truć tylko dostarczać paliwo! A i prawdopodobnie odkryłam powód bardzo słabej odporności u mojego Synka. Ale to za długo by opowiadać. Pokaże Wam kilka stron w środku:

IMG_5310IMG_5312IMG_5313IMG_5314IMG_5316IMG_5317IMG_5318

A tak raczę się zdrowymi rzeczami. Może nie jest to „niebo w gębie”, ale jeśli ma zahamować moje choroby, to ja się pomęczę, a nawet to polubię!

IMG_5201IMG_5202

Właśnie piecze się granola, a chipsy z jarmużu się suszą 🙂

Nie ma to jak pozytywne zakręcenie na punkcie czegoś dobrego. Nie, nikt mi nie zapłacił za reklamę tej książki, to moja indywidualna i subiektywna opinia, która diametralnie zmieniła moje życie tylko na lepsze, a co Ty z tą wiedza zrobisz, to tylko Twoja sprawa 🙂 Ja zamierzam dbać o zdrowie 🙂

4 Komentarze Dodaj własny

  1. Gw pisze:

    Zamówione 😊 zdrowie to podstawa 😊jesteśmy tym co jemy 😊

    Polubienie

  2. anja pisze:

    …a ja Tobie polece również swietną ksiazke ,,Jadłonomia,, Marty Dymek.

    Polubione przez 1 osoba

    1. paulainstyle pisze:

      Dzieki wlasnie sie nad nia zastanawialam, ale jak polecasz to na pewno zakupie😊😘

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s