BEAUTY – SecretLashes

dnia

Rzęsy. Dziś będzie wpis poświęcony właśnie nim:)

Rzęsy zawsze były moją wizytówką i atutem. Długie, gęste, podkręcone. Jak wytuszowałam, to sięgały brwi. Z czasem, robiąc codziennie makijaż odrobinkę się przerzedziły, może ciut były krótsze, ale dalej każda wizażystka się nimi zachwycała i zawsze kończyła słowami „Pani sztuczne rzęsy nie są potrzebne, bo swoje ma Pani jak wachlarze”. i rzeczywiście tak było. Do czasu. Po drugim porodzie, zamiast włosów zaczęły wypadać mi rzęsy. Ale nie tam jedna, dwie dziennie. Ich wypadało dziesiątki. W efekcie stało się nawet tak, że w jednym oku brakowało mi połowy rzęs, pół powieki że tak powiem „wyłysiało”, może nie w 100%, ale widocznie. Jedna odżywka, druga, trzecia i nic.. aż w końcu jedna koleżanka poleciła mi Long4Lashes z Rossmana. Kupiłam, ustawiłam przypomnienie w telefonie na każdy wieczór i… nic, przez miesiąc. Po miesiącu stosowania robię rano makijaż, a tam znów wachlarze:) super efekt, a po dobrym tuszu wręcz spektakularny. Każdy dopytywał gdzie robię rzęsy, bo aż nie możliwe że to moje. Ale efekt nie był zbyt długotrwały, odżywki trzeba by było uzywac każdego dnia już zawsze,żeby efekt się utrzymał na dłużej. A do tego czasem nie mam ani siły, ani ochoty, gdyż moje wrażliwe oczy troszkę po niej łzawiły. Tak zaczęłam myśleć o sztucznych rzęsach na stałe. JA, zawsze przeciwniczka takich rzęs:) ach, ta desperacja:D

I tak trafiłam do Pani Asi w Salonie Piękności Michell:) Patrzcie co mi wyczarowała:)

Efekt PRZED

IMG_1451

Efekt PO

IMG_1443IMG_1475

Chciałam, by wyglądały naturalnie, i chyba to osiągnęłyśmy:) Teraz makijaż zajmuje mi dosłownie 3 minutki, jestem bardzo zadowolona, i już jestem umówiona na uzupełnienie:)

A Wy co o tym myślicie? Jesteście za, czy tak jak ja kiedyś, przeciw?

10 Komentarzy Dodaj własny

  1. Monis pisze:

    Wyglądają naprawde ładnie i natualnie, jednak to nie dla mnie czasu brak na uzupełnianie paznokci a co dopiero jeszcze rzęsy. Ja zostaje przy odzywce 😄 daj znać jak odrastały bo to mnie zastanawia czy ciągle dobrze wyglądaja np. po 2 tg

    Polubione przez 1 osoba

    1. paulainstyle pisze:

      Po dwoch tygodniach jeszcze wygladaja ladnie. W ostatnim wpisie jest zdjecie gdzie widoczne sa rzesy wiec widac. Jak sie z bliska spojrzy to widac ze sa rzadsze niz na poczatku, ale wygladaja ok. Zrobie moze taki wpis, jak na poczatku wygladaly, po 2tyg, po 4tyg i po uzupelnieniu😊

      Polubione przez 1 osoba

  2. gw pisze:

    Ja stawiam na odżywkę i dobry tusz:)

    Polubione przez 2 ludzi

    1. paulainstyle pisze:

      Zaryzykowalam sprobowac, do odzywki i tuszu tez zawsze bede mogla wrocic😊

      Polubione przez 1 osoba

  3. Anna Skuba pisze:

    Wyglądają naprawdę ładnie 🙂 może kiedyś…

    Polubienie

    1. paulainstyle pisze:

      Dziekuje:) polecam:)

      Polubienie

  4. Agnieszka pisze:

    Nosiłam rzęsy 1:1 przez 2 lata. Uwielbiałam ten efekt. Niestety, moje własne rzęsy stawały się coraz krótsze i słabsze. W końcu zrezygnowałam. Po zdjęciu ostatnich sztucznych rzęs moje naturalne wyglądały jak po wojnie. Prawie nie było ich widać. Zdesperowana kupiłam pierwszą lepszą z brzegu odżywkę (akurat coś w biedronce rzucili) i odbudowywałam swoje włoski przez pół roku, żeby zobaczyć jakikolwiek efekt. Może gdybym używała lepszej odżywki efekt byłby szybszy.
    Uwielbiam sztuczne rzęsy. Błyskawiczny makijaż, fantastyczny efekt, ale… zbyt duże obciążenie dla własnych rzęs. Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. paulainstyle pisze:

      Zgadzam sie, obciaza rzesy, ale efekt swietny, mysle ze warto sprobowac, a potem odzywka rzeczywiscie odbudowac swoje. Mysle ze tez na jakies wyjscia czy imprezy jak mamy kilkaw krotkim czasie to jednorazowo fajnie je zrobic by efekt byl wow;)

      Polubienie

  5. blotowlosa pisze:

    Ja miałam je raz, byłam zachwycona, wyglądały bosko no i jaka oszczędność czasu rano 😉 tylko niestety w miarę jak moje własne rzęsy zaczęły rosnąć, zaczęły również wypadać obciążone tymi sztucznymi. Po ich zdjęciu miałam dużo mniej swoich 😦 raczej się już nie skuszę, zostanę przy jednorazowym domowym doklejaniu na większe okazje i regularnym odżywianiu swoich

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s