LIFESTYLE – prezent marzeń

Dziś obchodzimy 8 rocznicę ślubu. Każda rocznica, urodziny, imieniny i inne okazje które się zbliżają, zawsze stawiają mnie przed jednym kłopotem, który spędza sen z powiek – co kupić na prezent? Zwłaszcza osobie, której wydaje się, że nic więcej nie potrzeba i ma już prawie wszystko, bo przez 14 lat coś trzeba było na te prezenty kupować? 😀 Czy prezent marzeń w ogóle istnieje? Ja odkryłam, że TAK. Mało tego, dla każdego znajdziemy coś miłego 🙂 Dla Kobiety, Dla Mężczyzny, Dla dwojga, Dla Dzieci naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie lub ukochanej osoby ❤

Znajdziemy tu masaże, day spa – relaks dla osób, które marzą o odpoczynku. Dla kogoś kto lubi mocne wrażenia – loty motolotnią, awionetką, nurkowanie czy tez strzelanie z broni bojowej. Lot balonem będzie idealnym wyborem na romantyczną randkę. Paintball, escape room, park trampolin, papugarnia na pewno będzie fantastyczną atrakcją nie tylko dla dzieci. Jeśli czasem nie wiecie co kupić nowożeńcom w prezencie, znajdziecie tu ogromny wybór prezentów dla dwojga – degustacja win, masaż dla dwojga, czy też romantyczna kolacja ❤ Dla każdego coś dobrego, i sami decydujecie na jaką kwotę będzie wypisana karta. Ceny zaczynają się już od 19zł, górną granicę mam wrażenie ogranicza tylko nasza wyobraźnia 😀 Mamy do wyboru wiele miast i lokalizacji, w której można „odebrać” swój prezent, czyli go zrealizować. Resztą zajmuje się kurier 🙂

FIONE3405JLXRE1131BGQAE4292

Kurierem jest dostarczany pięknie zapakowany voucher od PREZENT MARZEŃ, szkoda że nie udało mi się zrobić zdjęcia oczu Męża, gdy wręczyłam mu Jego prezent na rocznicę ślubu 😀

TVVGE6143IMG_E3283IMG_3284OCCNE2424NEAIE8876

Na voucherze są zawarte wszystkie informacje oraz data realizacji prezentu – mamy na to rok. Niektóre prezenty są możliwe do zrealizowanie w określonym sezonie. W przypadku kiedy ja wybrałam przejażdżkę subaru impreza na torze wyścigowym, możemy ja zrealizować w okresie letnim. Nie mniej jednak – rok to długo, by zmieścić się w tym terminie 🙂 Mąż przeszczęśliwy z otrzymanego prezentu, a ja usatysfakcjonowana niebanalnym pomysłem 🙂 Bo czas i niezapomniane wspomnienia to najlepsze, co możemy podarować bliskiej osobie.

IMG_E3287

STYLE – jeansowa sukienka

Czy ponad rok przerwy wystarczy? Osobiście bardzo mi tego brakowało, tym bardziej gdy w Waszym głosie często słyszałam, „jak prowadziłaś bloga to..”, „z Twojego bloga to..” „Wrócisz do pisania?” Sama jeszcze nie dawno nie wiedziałam jak to będzie, ale w końcu doszłam do wniosku, że trzeba wszystko zostawić daleko w tyle i zając się tym co się kocha.

Nie da się ukryć, że od ubiegłego kwietnia wpadłam w wir pracy. Rozkręcanie firmy na dobre naprawdę pochłania wszystkie siły, czas i energię. W moim przypadku też zdrowie. To był dla mnie cudowny rok jeżeli chodzi o rozwój firmy, ale najgorszy jeśli chodzi o zdrowie. Mam wrażenie że doszłam do ściany, w którą po prostu walę głową i cofam się o krok, robię krok w przód i znów odbijam się od ściany do tyłu. Czas postawić też siebie na pierwszym miejscu, bo jeśli ja zostanę gdzieś w tyle, zwyczajnie nie dam rady nikogo przed sobą postawić. Dlatego postanowiłam znaleźć czas na odpoczynek i zadbanie o własne zdrowie. Głęboko wierzę, że niedługo wrócę do formy, sprzed roku ❤ Zawsze w takich momentach zastanawiam się, jak mogłam być wtedy z siebie nie zadowolona 😀

Zdjęcia dla Was celowo przygotowałam z dnia, kiedy miałam wolne i nic nie musiałam 🙂 Nie malowałam się, nie układałam włosów, założyłam wygodną sukienkę i boso chodziłam po trawie 🙂 Takie być tu i teraz. Chłonąć tę chwilę całą sobą i oddychać nią pełną piersią. Polecam każdemu.

image2image3image1

Sukienka – Zara // Zegarek – iWatch

 

LIFESTYLE – Prasuj parą! Philips ComfortTouch

Kochani, od 3 tygodni testuję parownicę stojącą Philips ComfortTouch, czym pochwaliłam Wam się na Instagramie, i od tamtej pory dostaję od Was wiadomości jak się sprawuje. Postanowiłam więc podzielić się z Wami moją opinią na blogu.

IMG_0245

W moim domu zawitał model Philips ComfortTouch Advanced GC576/60. Jak dla mnie to ideał, który jest niezbędny w każdej garderobie. Pozwala na zlikwidowanie zagnieceń bez rozkładania deski (o zmoro!:p) W naszym życiu prasowanie nabrało innego znaczenia, odkąd ten sprzęt mamy w swoim domu! Tak! Dla nas! Bo odkąd jest, to i mojemu Mężowi zdarza się go rano włączyć i odświeżyć koszule, spodnie czy tshirt! 😀

Przyznaję się bez bicia do tego, że odkąd zostałam żoną i matką (7lat) do prasowania nie przywiązywałam zbytniej wagi, ze względu na chroniczny brak czasu. Ogarniecie domu, pracy, dzieci, męża, zwierzaków i wszystkich obowiązków Pani domu, Matki i Żony nie pozostawiało mi pola do popisu w kwestii prasowania 🙂 Zwykle ubrania piętrzyły się stertami czekając na lepsze jutro, lub wcale.. Odkąd mam prasowacz parowy, nasze ubrania wyglądają zdecydowanie lepiej. Koszule Synka są co dzień odświeżone, Mąż sam polubił tę czynność (bo jest taka inna:D), Córcia ciągle chce mi pomagać, aja jestem szczęśliwa, że w końcu nie muszę się wstydzić zagnieceń na delikatnych tkaninach, których bałam się wcześniej prasować na desce. W zasadzie steamer zastąpił nam żelazko, choć wiadomo, koszule wymagają dokładniejszego przeprasowania, więc nie zrezygnuję z niego zupełnie. Stojąc rok temu przed wyborem zmiany żelazka zdecydowałam się na generator pary, tak się złożyło że wyszedł mi komplet 🙂 Obydwa urządzenia są dla mnie w 100% idealne i niezastąpione. Drugi raz podjęłabym identyczną decyzję.

Co wyróżnia steamer od tradycyjnego żelazka?

Po pierwsze jest bezpieczny dla wszystkich tkanin. Strumień pary wygładza ubrania bez ryzyka przypalenia oraz nabłyszczenia tkaniny, co się zwykle często zdarza podczas prasowania na desce.

IMG_2048IMG_2049IMG_2050IMG_2051

Po drugie ubrania można szybko i wygodnie wygładzić bezpośrednio na wieszaku, bez konieczności rozkładania deski.

Po trzecie szybko się nagrzewa i umożliwia dopracowanie tkanin, zwłaszcza gdy jesteś w pośpiechu tuz przed wyjściem z domu (komu się nie zdarza zaspać?).

Po czwarte jest doskonały do falbanek, bufek i aplikacji. Skutecznie dociera do trudno dostępnych miejsc, których nie wyprasuje tradycyjne żelazko.

IMG_2068IMG_2067

Doskonale odświeża ubrania. których zazwyczaj nie pierze się po jednym założeniu, jak np. marynarki, garsonki czy płaszcze.

Po szóste zabija do 99% bakterii. Parownica to niezawodne urządzenie, które rozprawi się z drobnoustrojami ukrytymi w pluszakach, ubrankach dla dzieci, kocykach, poduszkach czy firanach.

Po siódme usuwa nieprzyjemne zapachy. Gorąca para wnika w materiał, odświeża go i usuwa nieprzyjemne zapachy np. jedzenia czy papierosów!

IMG_2071

Ponad to steamer ComfortTouch Advanced daje doskonałe wyniki prasowania za pierwszym razem, dzięki bardzo silnej i innowacyjnej technologii parowej AirStretch. Delikatne ssanie lekko rozciąga tkaninę, aby zapewnić bezpieczne i łatwe usuwanie zagnieceń. Przez co prasowanie jest szybsze i łatwiejsze zwłaszcza na obrzeżach tkaniny.

IMG_2073IMG_2074IMG_2075IMG_2072

W komplecie znajduje się nakładka ze szczotką do grubszych ubrań. Zapewnia ona głębsze wnikanie pary w tkaninę. Używam nakładki ze szczotką w przypadku grubszych ubrań, takich jak płaszcze, aby zapewnić głębsze wnikanie pary i odświeżyć tkaninę.

Wyjątkowa funkcja „Powieś i zablokuj” mocuje wieszak i zapewnia stabilność, ułatwiając prasowanie parowe. Zapobiega kołysaniu się lub spadaniu wieszaka.

IMG_0246

Tak jak generator pary, ma funkcja usuwania kamienia Easy Rinse, co zapewnia lata efektywnego użytkowania. Nigdy odkamienianie urządzenia nie było tak proste!

IMG_0244

Ale przejdźmy do najważniejszego! Urządzenie ma dużą moc 2200W oraz 1,8L zbiornik, co daje komfort użytkowania. Nie trzeba co chwilę dolewać wody, a także moc pary 42g/min daje szybkie i łatwe prasowanie! Ma 5 ustawień pary do różnych rodzajów tkanin. Możemy wybrać preferowane ustawienie strumienia pary, aby uzyskać optymalne rezultaty na różnych rodzajach ubrań. Używam delikatnego strumienia pary w przypadku cieńszych tkanin i silniejszego przy prasowaniu grubszych tkanin i płaszczy.

IMG_0243

Nie wiem jak Wy, ale ja jestem do tego urządzenia w 100% przekonana i nie wyobrażam sobie już codziennego życia bez steamera! Polecę go każdej osobie, która dba o ubrania, ale chce przy tym włożyć minimum wysiłku przy maxymalnym zadowoleniu 🙂

7ED35C49-5606-4728-BC4E-0964AF0CCB533E3B883B-7580-4334-A861-A82091A602A7

A Ty co uważasz? Przekonałam Cię? 🙂

 

BEAUTY – wypadanie włosów

Sezon wiosenny jest często takim przesileniem, podczas którego pogarsza nam się stan cery, włosów, paznokci, a i my sami często funkcjonujemy gorzej. W sumie co się dziwić. Pogoda w fazie przejściowej nie rozpieszcza, po zimie brakuje nam słońca, przez kilka miesięcy zmagaliśmy się z wyczerpującymi złymi warunkami pogodowymi. Co się dziwić więc, że organizm się buntuje i osłabia. Ważne jest, by się szybko zregenerować przed latem, bo sezon na odkrywania ciała coraz bliżej 😀

Zdesperowana tym, że po każdej kąpieli jestem oblepiona moimi włosami, na podłodze jest ich cały dywan, nie wspomnę o zapchanej wannie czy prysznicu podczas kąpieli.. Niestety taki urok wypadania włosów. Jakiś czas temu dostałam do przetestowania Żelki na włosy. Podeszłam do tematu trochę sceptycznie, ale pomyślałam, że spróbować nic mi nie zaszkodzi, biorąc pod uwagę stan moich włosów.

IMG_0170IMG_1759

W opakowaniu Jelly Bear Hair znajdziemy 60 żelków czyli 30 dniową kurację. Żelki są bez glutenu, bez laktozy i bez GMO. Dziennie spożywamy 2 żelki. Należy je dokładnie pogryźć zanim je połkniemy. Nie mogą stosować ich dzieci. Jak zobaczyłam tabelkę składników odżywczych to bardzo pozytywnie się zszokowałam! Ja te wszystkie witaminy łykam każdego dnia jako oddzielne tabletki, zalecana suplementacja przez lekarza przy IO i Hashimoto! Teraz już nie muszę łykać garści pigułek, bo zastępują mi je żelki na włosy 😀

IMG_1746IMG_1748

Już po dwóch tygodniach stosowania zauważyłam, że podczas suszenia włosów nie mam ich wszędzie na ciele, a i pod nogami jest ich znacznie mniej. Po miesiącu kuracji zapomniałam, że w ogóle miałam problem, bo nawet podczas mycia w wannie nie była zauważalna ich utrata. 1 żelek Jelly Bear Hair zawiera m.in. 13 składników dla pięknych włosów. Biotyna, cynk, selen pomagają zachować zdrowe włosy. Miedź pomaga w utrzymaniu prawidłowej pigmentacji włosów. Korzystnie wpływa na kolor i blask włosów. Niacyna, witamina A pomagają zachować zdrową skórę. Witamina E, mangan pomagają w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym.

IMG_1749IMG_1750

Jelly Bear Hair został nagrodzony w plebiscycie Bestsellery roku jako najlepszy kosmetyk na włosy. Celem plebiscytu jest wspieranie marek, które wybijają się ponad przeciętność i zyskują uznanie klientów i ekspertów. Nagrody przyznano prestiżowym produktom o potwierdzonej jakości. To potwierdza, że Jelly Bear Hair jest świetnym wyborem dla naszych włosów 🙂

IMG_1751

Jeśli chcecie się same przekonać o działaniu tych żelków, mam dla Was kod rabatowy na zakupy 🙂 Wystarczy że podczas zamówienia TUTAJ wpiszecie kod rabatowy BL84214047 a uzyskacie -20% na swoje opakowanie żelków! Ja bardzo polecam !

Niestety moje problemy z włosami to nie tylko wypadanie, ale również bardzo szybkie przetłuszczanie się ich od skóry. Rano umyje włosy, a wieczorem wyglądają jakbym ich 2 dni nie myła.. Może to też kwestia zmiany koloru, nie przesuszam już ich blondami, a może też kwestia, że są bardziej odżywione i w lepszej kondycji 🙂 W związku z tym problemem postanowiłam wypróbować nową serię naturalnych kosmetyków do włosów L’biotica Biovax z aktywnym węglem i acai amazońskim. W zestawie znajduje się peeling do skóry głowy, szampon micelarny i maska.

IMG_1743

Trychologiczny peeling detoksykujący Biovax® z aktywnym węglem i peelingującym kompleksem składników aktywnych, zapewnia natychmiastowy efekt oczyszczonej i odświeżonej skóry głowy. Poprzez aktywny masaż, poprawia ukrwienie, stumuluje cebulki i pobudza wzrost włosów. Naturalna formuła delikatnie oczyszcza włosy i skórę głowy z nadmiaru sebum, zanieczyszczeń oraz pozostałości kosmetyków do stylizacji.

  • Aktywny węgiel niezwykle skutecznie wchłania wszelkie zanieczyszczenia, toksyny oraz koi wrażliwą skórę głowy.
  • Glinka wulkaniczna przywraca naturalną równowagę skóry głowy, wchłania nadmiar sebum, zapewniając długotrwałą świeżość.
  • Acai amazońskie to silny antyoksydant, poprawia mikrokrążenie skóry głowy, regeneruje, łagodzi i nawilża.

To wszystko daje efekt dogłębnego oczyszczenia. Po peelingu należy go spłukać ciepłą wodą i umyć włosy szamponem micelarnym.

Jest on oparty na wyjatkowo delikatnej formule micelarnej, skutecznie oczyszcza włosy i skórę głowy, zapewniając długotrwałą świeżość i witalność. Łagodzi uwrażliwioną skórę głowy oraz przywraca jej naturalną równowagę, dbając jednocześnie o nawilżenie i odżywienie na całej długości włosów. Daje nam on idealnie oczyszczone włosy i skórę głowy, włosy lekkie i odbite od nasady, naturalny, zdrowy połysk oraz uspokojoną wrażliwą skórę głowy. Na koniec używam maskę. Jest to kuracja dla włosów matowych, pozbawionych naturalnego blasku, z tendencją do obciążania i braku objętości.

Aktywny węgiel w masce niezwykle skutecznie wchłania wszelkie zanieczyszczenia, toksyny oraz koi wrażliwą skórę głowy. Olej monoi nadaje włosom niebywałej miękkości i blasku, otula włosy egzotycznym zapachem. Acai amazońskie to zaś silny antyoksydant, poprawia mikrokrążenie skóry głowy, regeneruje, łagodzi i nawilża. Daje nam ona efekt dogłębnej regeneracji włosów: intensywna regeneracja bez obciążenia, przywrócony połysk i miękkość, nawilżenie przesuszonych partii włosów. Włosy są widocznie odżywione i pełne energii. Sama byłam zdziwiona, ze włosy na drugi dzień nie były oklapnięte, były dalej sypkie i miękkie.

IMG_1742

Biovax® inspirowany naturą to 96% składników pochodzenia naturalnego:

0% silikonów, 0% parabenów, 0% parafiny, 0% SLS/SLES.

Naprawdę polecam te produkty! Sama je sprawdziłam, przetestowałam i jestem z nich zadowolona! A może Wy polecicie mi jeszcze coś innego? Co się sprawdza u Was?

FITMONDAY – jadłospis

Wiosna, wiosna w końcu nastała za oknem a z nią zupełnie nowa energia do działania 🙂 Nie ukrywam, że zima była dla mnie bardzo ciężka, choroby ostro dały mi się we znaki, dawały totalną bezsilność i senność, w której musiałam znaleźć siłę na codzienna pracę. Niestety na żadne dodatkowe aktywność już nie wykrzesałam więc sił, stąd zaniedbałam bloga, facebooka, instagram, ale zamierzam to zmienić. Nie może zestaw chorób mną rządzić. Teraz pokaże, że to ja rządzę i Hashimoto i IO. Trzymajcie kciuki.

 

Przykładowy jadłospis na cały dzień, takie jedzenie dodaje mi siły, energii i chęci do życia. Każdego dnia nie mogę się nadziwić, jak jedzenie może wyniszczać organizm.. Wystarczy porcja glutenu, nabiału lub innego zakazanego mi jedzenia a ja jestem jak dętka.. Czuje to spustoszenie, które we mnie robi..

Śniadanie:

IMG_0677

Chleb gryczany lub czystoziarnisty (na zdjęciu inny, ale nie miałam akurat tego dnia dozwolonego) z twarożkiem i łososiem oraz pomidorki koktajlowe z oliwą z oliwek.

2 śniadanie

IMG_0681

Koktajl – szklanka mleka kokosowego, 2 plastry świeżego ananasa i garść orzechów nerkowca – wszystko zblendować.

Obiad:

img_08001.jpg

Polędwiczka pieczona z warzywami i sałatką szpinakową

500g polędwiczki / 1  cukinia / 200g batata / czerwona cebula / czerwona papryka / 10 pieczarek / 2 ząbki czosnku / 1 łyżka oleju rzepakowego / sól, pieprz, rozmaryn /

w

FITMONDAY – Insulinooporność.

Styczeń minął mi Kochani w zastraszającym tempie. Nim się obejrzałam już 3 luty, tfu! 5 luty. Czas mi się gdzieś zatrzymuje i przecieka przez palce. Nie pomaga mi w tym moja choroba, która w styczniu ostro dała mi w kość i popalić. Insulinooporność. Brzmi jak wyrok i poniekąd nim jest. Z tego nie da się wyleczyć, tu nie ma takiej możliwości powiedzieć „jestem w końcu zdrowa”. To choroba autoimmunologiczna, do końca życia, przewlekła, która odbiera mi siły, radość życia i powoduje, że nie mam siły wstać z łóżka i normalnie funkcjonować. Można by rzec, że to taki trochę diabeł rogaty, którego trzeba wziąć za te rogi i z nim walczyć. Każdego dnia. Każdego dnia trzeba walczyć ze swoimi słabościami o swoje zdrowie. Jedno jest pewne – Warto to robić.

IMG_0749

Na recenzje tych książek wiele z Was czeka z niecierpliwością, więc korzystam z poniedziałku by ogarnąć co trzeba. „Jedz pysznie z niskim IG” oraz „Dieta uzdrawiająca organizm” już Wam pokazywałam. „Insulinooporność” i „Dieta w insulinooporności” to najnowsze publikacje ostatniego miesiąca. Czym się różnią poszczególne książki? Niby takie same, a każda jest zupełnie inna.

1. „Dieta uzdrawiająca organizm” Magdaleny Makarowskiej

IMG_0747

Jest to pierwsza książka, po którą sięgnęłam dowiadując się o swojej chorobie. Z niej czerpię przepisy na pieczywo, pasty, kiszonki i inne podstawowe produkty w mojej kuchni. Tak naprawdę jest to książka nie tylko dla osób z jakimikolwiek chorobami, ale dla wszystkich, którzy chcą się zdrowo odżywiać i przede wszystkim czuć się lepiej jedząc. Niestety w naszych czasach jest tak, że jedzenie nas truje i tylko od nas zależy, czy będzie inaczej, bo odpowiednie jedzenie może uleczyć czasem nasze największe „bolączki”. W książce znajdziemy kilka rozdziałów. Początkowe tłumaczą nam co jeść i dlaczego jest to zdrowe. Następnie mamy rozpisaną dietę na 3 fazy – redukcja wagi, powrót do równowagi oraz stabilizacja i odporność. Każda faza jest rozpisana na miesiąc, czyli mamy 3 miesiące gotowej diety. Oczywiście jeśli mamy więcej kg do zrzucenia to fazę 1 powtarzamy tyle, ile nas satysfakcjonuje. Dieta nie jest monotonna i często gotujemy na 2 dni więc jest oszczędna w pracy 🙂 Często korzystam z tych przepisów i naprawdę bardzo polecam.

2. „Jedz pysznie z niskim indeksem glikemicznym” Magdalena Makarowska

IMG_0746

Ta książka jest odpowiednia zarówno dla cukrzyków jak i dla insulinoopornych. A tak naprawdę dla wszystkich pragnących się zdrowo odżywiać, gdyż dieta z niskim IG jest najzdrowszą dietą świata. Tu nie da się mieć niedoborów witamin, minerałów itp, bo wszystko jest dostarczane, kwestia wyboru produktów, które mają niski indeks glikemiczny. Co to tak naprawdę oznacza? Właściwie to to, że po zjedzeniu danego produkty nie skoczy nam cukier, który utrzymujemy w ten sposób w normie. Początek książki to spis porad jak się odżywiać, co jeść, jak komponować posiłki, jak gotować wg zasad niskiego IG, produkty które należy wyeliminować itd. Następnie zawarte jest w niej ponad 200 przepisów podzielonych na śniadania, drugie śniadania, obiady, podwieczorki i kolacje i dozwolone desery. Możemy więc sobie sami skomponować cały jadłospis tak, jak nam to pasuje czy odpowiada.

3. „Dieta w insulinooporności” Magdalena Makarowska Dominika Musiałowska

IMG_0745

Aktualnie z tej książki korzystam codziennie. Od tygodnia stosuje się do diety, może nie codziennie bo nie zawsze pozwala mi na to czas i praca, ale kiedy tylko mogę po nią sięgam. Po tygodniu zauważyłam większy zastrzyk energii, spadek wagi, i ogólnie lepsze samopoczucie. Znikają stany depresyjne i spanie po prawie każdym posiłku (wpadam w śpiączki po posiłku, gdy zjem niedozwolone produkty). Jest to najnowsza książka i na tę chwilę odpowiada mi najbardziej. Podoba mi się jadłospis, który jest rozpisany na 4 miesiące. Na początku książki jest vademecum, czyli najważniejsze informacje związane z insulinoopornością i wszystkim co jest z nią związane – jak ćwiczyć, jak jeść, jak zdiagnozować, jak leczyć i jak żyć 🙂 Na końcu mamy zawartą listę zakupów na każdy z  16 tygodni, a także plan treningowy również na 16 tygodni. Co jest w tym fajnego? A właśnie to, ze np mamy tydzień nordic walking, taneczny,  relaksu, bez windy, bez samochodu itp. i na każdy dzień w danym tygodniu mamy zapisaną jakąś aktywność. Mega świetny pomysł dla ludzi, którzy nie znoszą typowych ćwiczeń. My musimy być aktywni, żeby być ZDROWI! Więc nie ma wymówek.

4. „Insulinooporność” Dominika Musiałowska

IMG_0750

Ta książka to według mnie pełne kompendium wiedzy na temat tej choroby. Jest tu zawarte wszystko, dokładnie wszystko co powinniśmy wiedzieć zmagając się z tą chorobą. Wiem, ze liczba ludzi, która na nią zapada stale rośnie. Co kilka dni dostaję od koleżanek wiadomości, że u nich też zdiagnozowano chorobę i jak sobie radzę. Dominika, autorka, przeszła ciężką życiową batalię poprzez wszelkie zaburzenia odżywiania po insulinooporność. Jest tu dokładnie opisane jak walczyła, jak sobie radziła i jak wygrała walkę. Wygrała? No w sumie to złe słowo, bo jak wspomniałam, z tą chorobą walczy się do końca życia, kwestia tylko czy i jak długo będziemy na zwycięskiej pozycji, a ile na przegranej..

IMG_0748

Wiem, że wiele z Was zastanawia się którą książkę wybrać, która jest najlepszy, czy warto kupić itp. Mam nadzieję, że tym wpisem pomogłam choć jednej zagubionej duszyczce 🙂

LIFESTYLE – 2 urodziny bloga

Jak zawsze urodziny skłaniają do refleksji. Styczeń jest dla mnie miesiącem, gdy urodziny obchodzą wszystkie moje Dzieci – Blog 2, Syn 4, Córka 6, jedynie Firma jest „sierpniowa”, ale dziś o blogu:) Przyjrzałam się statystykom i wyglądają one następująco: jest Was tutaj ponad 17 tysięcy unikalnych odbiorców. Dodałam w tym roku na blog 79 postów, przez 2 lata jest ich aż 161. Przeczytało je ponad 51 558 osób. Moje posty 246 razy się komuś spodobały, tylko w tym roku, 225 razy ktoś zechciał je skomentować. Na Facebooku ponad 331 osób śledzi mój FanPage, a na Instagramie ponad 700 osób obserwuje moje zdjęcia. 51 blogów dostaje powiadomienia o moich nowych postach na WordPress.  Myślę, że to był dobry rok dla mojego bloga. Choć zrobię wszystko, aby kolejny był jeszcze lepszy. Dlaczego to robię? Dla Was. Wasze wiadomości i komentarze, że Was inspiruje, że jestem prawdziwa (bo jestem) i że to co robię Was motywuje, jest dla mnie najlepszą zapłata za ten czas, który tu poświęcam. dziękuję :*

IMG_0291IMG_0306IMG_0315IMG_0348IMG_0301IMG_0328IMG_0310IMG_0301

Koszula – Vistula // Spódnica – House // Buty – DeeZee // Rajstpy – Gatta // Choker – Avon //

Dziękuję, że tu ze mną jesteście :*

 

LIFESTYLE – planowanie roku 2018

Przyznajcie się bez bicia, kto nie robi postanowień noworocznych? Ja robię, od lat. I od 4 lat towarzyszy mi w tym mój niezbędnik Happy Planner. Po co mi to? Sprawdza się u mnie, że słowo pisane ma podwójną moc. 85% tego co od 3 lat przelewam na papier Plannera po prostu realizuję. Piszę, wpisuję w kalendarz datę realizacji i to po prostu robię, a przynajmniej do tego dążę.

IMG_E0208IMG_E0210IMG_E0211IMG_E0212IMG_E0214

Na przełomie roku zawsze znajduję kilka dni, kiedy staram się przemyśleć miniony rok, sprawdzam co udało mi się zrealizować, a także wysnuć wnioski i zaplanować kolejny. Happy Planner jest zupełnie inny od innych. Jest wyjątkowy. Na początku mamy zapisane jak korzystać z niego i jest to nie lada ułatwieniem.

IMG_E0215

Planner zawiera mapę celów, która zmusza nas do refleksji, przemyśleń nad swoim całym życiem w zasadzie. Najpierw robimy podsumowanie minionego roku. Następnie określamy swoje wartości i odpowiadamy sobie na pytanie co tak naprawdę daje nam szczęście.

IMG_E0216IMG_E0218

Co kilka kartek trafiamy na bardzo motywujący cytat, który w zasadzie często staje się życiową dewizą.

IMG_E0217IMG_E0219

Wypełniamy Mapę Celów, a także wyobrażamy sobie kim chcemy być za 3 lata.. Żyjemy chwilą, wypełniając 100 rzeczy, które chcemy zrobić w 2018 roku, a także stawiamy sobie 3 konkretne priorytety, do których za wszelką cenę dążymy i zapisujemy czas realizacji w kalendarzy. Dzielimy je na małe kroczki również w terminem realizacji. To bardzo motywuje i inspiruje do działania.

IMG_E0220IMG_E0221IMG_E0223

W kalendarzu znajdziemy Plan na cały rok w rubrykach i tabelce, co jest fajnym przejrzystym elementem. Mamy też miejsce na wpisanie planu stałego.

IMG_E0224IMG_E0225IMG_E0226IMG_E0227

Na każdym kroku znajdujemy cenne wskazówki. Przechodzimy do plannera. Jest on podzielony na miesiące. Najpierw mamy układ klatkowy, gdzie mamy podgląd na cały miesiąc, non stop z tego korzystam i nie wyobrażam sobie bez tej strony życia. Potem swoje cele i postanowienia dzielimy na małe kroki, gdzie mamy krateczki jako dni miesiąca i możemy sobie zaznaczyć kiedy daną rzecz wypełniliśmy. Np. będę piła 2L wody dziennie i zaznaczam, w które dni udało mi się wykonać w pełni zadania.

IMG_E0228IMG_E0229IMG_E0230

Ja zawsze wybieram planner dzienny. Mam za dużo codziennych zapisków, by zmieścić się w tygodniowym. Wykorzystuję zarówno plan godzinowy, jak i notatki, gdzie rozpisuję sobie wszystkie sprawy do załatwienia, zapisuję zamówienia, ważne informacje itp. Na początku każdego miesiąca mamy jakieś zadanie, np miesiąc rozwoju, miesiąc uważności, produktywności czy szczęścia, co mobilizuje nas do bliższego przyglądania się naszej codzienności i celebrowania małych rzeczy. Jest to bardzo ważne w tym zabieganym życiu i świecie. Każdego dnia mamy też miejsce na wpisanie 3 ważnych rzeczy: „Dziękuję za” „Coś dla zdrowia” „Coś dla siebie”. Czasem naprawdę trzeba się chwilę zastanowić, co wpisać..

IMG_E0231IMG_E0233IMG_E0234IMG_E0235IMG_E0236IMG_E0237IMG_E0238IMG_E0239IMG_E0240IMG_E0241IMG_E0242

Niezmiennie jestem zachwycona Happy Plennerem. Kupuję go od momentu utworzenia go. Ostatnio z sentymentem przeglądałam pierwszy. Troszkę się różni, na pewno ten jest mniejszy. MA to swoje plusy bo łatwiej zmieści się w torebce (poprzednie do wielu mniejszych nie wchodziły), nie mniej ma tez minusy, gdyż nie da się do koperty włożyć złożonej raz kartki a4, a często z tego korzystałam. Długo się zastanawiałam, czy w tym roku po raz 4 kupić znów HP, czy może zmienić i zaufać innemu plannerowi. Oferta na rynku jest naprawdę bogata. Po przejrzeniu jednak plannerów konkurencji i dogłębnym zastanowieniu się z czego rzeczywiście korzystam i co mi naprawdę potrzebne, wybór był jak widać JEDEN.

IMG_E0243

Jeśli chcesz naprawdę zmienić swoje życie i zacząć w końcu realizować marzenia, zrób pierwszy krok i kup swój Happy Planner TUTAJ.

Kochani z ostatniej chwili!

Mam dla Was kod rabatowy -10%, który uprawnia Cię do zakupu plannera ze zniżką, tylko przez 5 dni!

Wpisując kod rabatowy KOFOXXT3 przy podsumowaniu zamówienia uzyskasz -10% na swój koszyk. Tylko do 8 stycznia włącznie!

STYLE – Sylwester 2018

Kochani, mamy już Nowy Rok, więc chciałabym Wam życzyć realizacji planów i marzeń, by nowy 2018 rok obfitował nie tylko w szczęście i miłość, ale także spełnienie w każdej sferze Waszego życia. Szczęśliwego Nowego Roku.

Ostatnio miałam natłok pracy, końcówka roku była bardzo intensywna, zwłaszcza Sylwester był bardzo pracowitym dla mnie dniem. Znam swój organizm i wiedziałam, że potrzebuję regeneracji i odpoczynku, także z ogromną przyjemnością zostaliśmy w tym roku w domu. Nie mniej nawet w domu, można wyglądać Sylwestrowo 🙂 Ja w tym roku postawiłam na klasyczną koronkę i modny kolor 🙂 a Wy jak spędziliście Sylwestra? Domówka czy Bal?

DSC_0315DSC_0333DSC_0352DSC_0356DSC_0358DSC_0362DSC_0372DSC_0373DSC_0375DSC_0365

Sukienka – Reserved // Buty – DeeZee // Bransoletka i Zegarek – Elixa by Apart // Naszyjnik i kolczyki – Prezent //

Szczęśliwego Nowego Roku!!!

STYLE – Święta Bożego Narodzenia 2017

Jak Kochani czujecie się po świątecznym obżarstwie? Ja szczerze powiem, że nie przesadzałam jakoś z ilością i nawet się nieźle czuję 😛 Święta jak zawsze u nas bardzo rodzinnie, Wigilię po raz kolejny robiłam u siebie, więc dużo przygotowań z tym związanych. W I dzień w zasadzie nas nie było, bo odwiedzaliśmy rodzinkę. Dziś zaś poleniuchowaliśmy dość długo i odwiedziliśmy Babcię. Mikołaj chyba wszystkich uszczęśliwił nawet bardzo, zwłaszcza Dzieci, bo spełnił im większość marzeń 🙂 Cudowne jest patrzenie na ich bezinteresowne szczęście. Mam nadzieję, że każdy z Was spędził ten czas rodzinnie, przyjemnie i szczęśliwie. Ja osobiście czuję niedosyt..

IMG_0106IMG_0105IMG_0095IMG_0096IMG_0097IMG_0109IMG_0111IMG_0114

Sukienka – Avon by Kenzo // Rajstopy – Calzedonia // Buty – DeeZee // Naszyjnik i kolczyki – Svarowski // Zegarek – MK // Bransoletka – Tous //